światło Ciemno rano, ciemno wieczorem. Przygnębiający, buro-szaro-czarny świat. Smutek i apatia. Lekarstwo? Światło.

Fototerapia, czyli leczenie światłem naturalnym albo sztucznym, już od dawna stosowana jest w leczeniu chorób skóry, przykładowo. łuszczycy, i schorzeń kości, przykładowo. krzywicy u dzieci albo osteomalacji u dorosłych.

Od niedawna, bo od lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku, leczenie światłem stosuje się w terapii zaburzenia afektywnego sezonowego, czyli depresji jesienno-zimowej.

Światło od samego początku życia Już od urodzenia człowiek może doświadczyć dobroczynnego funkcjonowania światła. Leczenie częstej u noworodków żółtaczki wspomagane jest promieniami ultrafioletowymi, bywa nawet, że w lekkiej postaci choroby samo naświetlanie jest zadowalającym lekarstwem. W sytuacji dziecięcej krzywicy, choroby spowodowanej niedoborem witaminy D, zalecane są spacery z dzieckiem w słoneczne dni, gdyż słońce sprawia samoistne wytwarzanie tej witaminy przez organizm.

Powinno się pamiętać, że efektywne jest tylko leczenie określonymi typami światłą. Ani światło halogenowe, ani lampy kwarcowe służące do opalania, nie posiadają właściwości leczniczych.Chłopcy i dziewczęta dorosłe również mogą cierpieć z powodu niedoboru witaminy D. Zapadają wtedy na zespół rozmiękania kości, czyli osteomalację. I tę chorobę pomagają leczyć słoneczne promienie.

Od wielu lat terapię światłem stosuje się również w leczeniu łuszczycy. Ta przewlekła choroba, która polega na nadmiernym zwiększeniu komórek naskórka, zatruwa życie od 1 do 3 proc. ludzi na świecie. Promienie ultrafioletowe powodują spowolnienie tempa tworzenia się nowych komórek i powstawania modyfikacji zapalnych, łagodzą objawy choroby.